wtorek, 20 października 2015

Od Axela do Vanessy

Wracałem właśnie do akademii z porannej przejażdżki, Norbi był dziś wyjątkowo grzeczny. Kłusując przez las na luźnej wodzy, napotkaliśmy dziewczynę, brunetkę. Ewidentnie kogoś szukała, gdyż rozglądała się dookoła i wywoływała pewne imię, gdy skierowała swój wzrok na mnie, postanowiłem się przywitać. Zatrzymałem ogiera i poklepałem go po szyi.
- Cześć, szukasz kogoś? - spytałem.
- Tak... bawię się z koniem w chowanego... - uśmiechnęła się lekko.
W pewnym momencie Norbi zarżał głośno i po chwili usłyszeliśmy odgłos kopyt uderzających o ziemię, zza drzew wyszedł koń dziewczyny, podeszła do niego i złapała go za wodzę.
- Jestem Axel. - przedstawiłem się.

Vanessa?