środa, 21 października 2015

Od Axela do Vanessy

Jeden z policjantów tak wymęczył Aleksa że biedak nie miał siły wracać do domu, musiałem go nieść. Dziewczyna zaśmiała się na nasz widok.
- Tak, tak... śmiej się. - Uśmiechnąłem się. - Wymęczyli biedaka...
- Ojejku. - uśmiechnęła się i podeszła do nas po czym pogłaskała Aleksa.
- Odniosę go do pokoju i możemy się przejść na miasto, lub gdzieś... jeśli masz ochotę oczywiście...

Van?