środa, 21 października 2015

Od Axela do Vanessy

W sumie to chciałem zaproponować dziewczynie oprowadzenie po akademii lub coś w tym stylu, jednak przypomniałem sobie że jadę na szkolenie z Aleksem. Choć jak by chciała, to by mogła jechać z nami, ale pewnie nie będzie miała ochoty... w każdym razie nie chcę jej zawracać głowy. Rozdzieliliśmy się w stajni, po oporządzeniu Norbiego poszedłem do pokoju, wyciągnąłem z szafy czerwoną smycz.

Aleks na sam jej widok mruknął niezadowolony.
- Wiem że nie lubisz, ale nie masz wyjścia... - Westchnąłem zapominając go.
Po chwili wyszliśmy z pokoju, na schodach spotkaliśmy Vanesse.
- Hej, idziecie na spacer? - spytała uśmiechając się.
- Na szkolenie, jeździmy raz na 2 tygodnie. - wyjaśniłem odwzajemniając uśmiech.
- Jakie szkolenia?
- Takie policyjne. Pies musi mieć szkolenia przynajmniej przez 2 lata żeby mógł pracować w policji. - ospowiedzialem. - Jak chcesz możesz iść z nami. - Uśmiechnąłem się.

Van?