- Jak my teraz wyjdziemy? -spytałam gdy po raz kolejny minęliśmy ten sam punkt.
Ax wzruszył lekko ramionami ale po chwili pociągnął mnie za sobą. Chyba udało mu się znaleźć wyjście.
Po niecałej godzinie spędzonej pomiędzy krzakami nareszcie wyszliśmy nad jezioro. Niebo było już całkiem ciemne, więc zgodnie uznaliśmy, że czas wracać.
- Dobranoc -powiedziałam do Axela gdy staliśmy już na korytarzu.
- Dobranoc -odparł i ruszył w swoją stronę, podczas gdy ja weszłam do swojego pokoju.
Axel?