Skierowałem wzrok na dziewczynę, a następnie na wejście do labiryntu. W sumie, może wyjść z tego niezła zabawa, więc czemu by nie skorzystać?
- Pewnie. - uśmiechnąłem się lekko.
Tak też weszliśmy do owego labiryntu, szliśmy... sam nie wiem ile, ale wydawało mi się że wracamy ciągle do tego samego punktu. No, tak to już jest z labiryntami...
Van?